>> piątek, 16 maja 2008 22:46:26
czekoladowe fusy
Już chyba nie potrafię. Nie umiem pisać o Pannie Evans. Od miesięcy próbuję napisać notkę, zaczynałam chyba z 10 razy, ale nie potrafię. Myślę, że panna Evans zaczyna powoli odchodzić, zanikać. Dam sobie jeszcze trochę czasu, ale to chyba będzie reanimowanie trupa. Narazie panna Evans i cały jej świat zostaną tam gdzie powstały. W mojej głowie. Może pewnego dnia znów zechcą wyjść i wtedy dokończę historię...
komentarze [10]

Past

2006
październik (4)
listopad (2)
grudzień (3)

2007
styczeń (1)
luty (3)
marzec (2)
kwiecień (1)
maj (2)
czerwiec (1)
lipiec (3)
sierpien (2)
wrzesień (2)
październik (1)
grudzień (1)

2008
styczeń (1)
luty (1)
marzec (1)
maj (1)


History

Historia- Prosta. Dobrze znana. Opowiedziana zupełnie od innej strony. Stara jak świat, a jednak przyciągająca czytelników. Magiczna. Takie są wszystkie opowieści o Pannie Evans. Moje wyobrażenie o niej? Dziewczyna a właściwie kobieta, która była niezwykła i wyjątkowa, nie pod względem magii. Ktoś kto kochał na tyle mocno, że śmierć tego nie pokonała, a jednocześnie zwykły człowiek, ze zwykłymi wadami, ze zwykłymi problemami. Ot, cała Panna Evans...

linki

layout

By Tyroksyna dla Layout4you
Pic from Foto Decadent.